|
|
piątek, 30 października 2009
Juz dochodzimy ... nie dochodzimy ...
Juz dochodzimy, gdyz:
- - ja juz na ostatnich nogach w 38 tygodniu ciazy dochodze do przekonania ze mam juz dosyc i chce juz jak najszybciej urodzic i tulic swoja kruszynke. dochodze do konca z pakowaniem torby z rzeczami do szpitala, z porzadkami w domu cieszac sie ostatnimi chwilami jako takiego spokoju odpoczywajac psychicznie i nastawiajac sie ze tak samo jak przy narodzinach Sarulki wszystko pojdzie gladko i przyjemnie, wierze ze sam porod jak i wszystko pozniej we dwojke jak i w szostke w domu bedzie sama rozkosza i szczesciem ... oby ...
- Dorortka dochodzi do siebie po pierwszym miesiacu w szkole, pierwszych rozstaniach, lzach, radosciach, po pierwszym przedstawieniu w szkole i balu z okazji Halloween - cieszac sie trwajacymi zasluzonymi feriami halloweenowymi. Juz teraz dzielnie wstaje rano, ubiera mundurek, je sniadanko i bez slowa niecheci jedzie z tata do szkoly. Wracajac z niej opowiada jak bylo, co robila, jak tam kontakty z kolezankami i ogolnie dochodzi do wniosku ze szkola jest cacy. Z tego co mowila wychowawczyni na wywiadowce Dorotka radzi sobie dobrze a biorac pod uwage ze jest najmlodsza w klasie i jedyna Polka w szkole to nawet bardzo dobrze ze wzgeldu na bariere jezykowa ktora w zupelnosci przestala jej przeszkadzac. Poza szkola to wciaz wyczekuje swojej najmlodszej siostrzyczki jednak ogromna ulge przynosi jej fakt ze juz niedlugo sie z nia zobaczy - wiec czeka cierpliwie - zreszta nie ma innego wyjscia kochana najstarsza siostrzyczka jak tylko uzbroic sie w cierpliwosc i poczekac :)
- Sarulka dochodzi sama z soba do ladu a to za sprawa misia czyli nocnika. Udalo jej sie super szybko zalapac o co chodzi i kiedy i jak ... bo juz po jednym dniu komplentie zasikanym i niestety zasr.... ym nauczyla sie kontrolowac swoje potrzeby i szybko im zaradzac :) Madra i rezolutna dzieczynka z niej jest. Co do nienarodzonej jeszcze siostrzyczki to nie przyjmuje do wiadomosci ze moze pojawic sie ktos mniejszy i "fajniejszy" od niej, jednak w Saruni leza ogromne poklady ciepla i milosci, ktore wierze ze srodkowa siostrzyczka przeleje na ta najmodsza co pewnie ta ostatnia odwzajemni z taki sam sposob:)
Nie dochodzimy, gdzy:
- Moj maz na razie cieszy sie wolnoscia jaka moze cieszyc sie tatus dwojki podrosnietych maluchow i 17stoletniej pannicy - grajac w cs'a i pewnie nie doszlo mu jeszcze do pelnej swiadomosci jaka moc obowiazkow spadnie na niego wraz z pieknym dniem 10 listopada 2009 roku - ale ponoc facetom to ze sa ojcami uswiadamia dopiero sam fakt pojawienia sie szkraba a nie tak jak w przypadku kobiet jakas przelewajaca sie istotka w brzuchu :) wiec nie dochodzimy ale za to czekamy ....
- Sylwia nie dochodzi jeszcze wiekiem do pelnoletnosci ale juz od 16stego listopada bedzie mogla poczuc sie jak osoba dorosla i w pelni uzalezniona od pewnych koniecznych spraw... zacznie praktyki ... po 8 godzin dziennie... ciezkiej pracy... dalekiej - bo az w Dublinie ... pewnie i ona dojdzie wtedy do wielu dojrzalych i madrych wnioskow co mam nadzieje zaowocuje lepszymi decyzjami na przyszlosc :))
Ja 37 tydzien:

Dorotka w szkole:

Ksiezniczki:

Bujakowe szalenstwo:

Tata jak zwykle wiadomo gdzie:

Przed urodzinami Sylwi dziewczynki z Beata:

Z solenizantka:

Sto lat i tort:


.......
niedziela, 20 września 2009
Urodzinki, plaza, wesole miasteczko ...
.... zdjecia pokaza wszystko ... a opisy opisza...
URODZINKI DOROTKI:
Dorotka z babcia:

Kasia i Sylwia:

Solenizantka dmucha swieczke:

Brzusio taty:

Tata z dziecmi:

PLAZA - BLACROCK ....
Ekipa 1 :

Ekipa 2 :

Ekipa 3 :

Dobry lans na plazy nie jest zly : Sylwia i Beata:

Ja:

Dorotka:

Kiedys to byla taka wielka milosc: teraz pozostalo tylko "wielka ":

Z dzieciaczkami kochanymi:

Dream Team :

WESOLE MIASTECZKO:
Dorotka kierowca autobusu:


Ostra jazda:

Dzdzownica:

Tata z jedna corka:

Tata z druga corka:

Jeja z Marikiem :

.....
a jutro wilki dzien Dorotki - pierwszy dzien w szkole:

.....
pozdrowionka .....
środa, 16 września 2009
Juz niedlugo...
Juz niedlugo ...
- bo za 4 dni moje najstarsze rodzone dziecko idzie do szkoly :) Irlandziej szkoly z jezykiem irlandzkim jako glownym i angielskim jako dodatkowym - Dorotka bardzo przejeta - doczekac sie juz nie moze a i ja tak samo z nia to wspolodczuwam - jutro jedziemy kupic mundurek - niebieski z zolta koszulka :) - butki juz ma - oczywiscie z Peppa Pig :D ... nie omieszkam opisac emocji po pierwszym dniu w budzie :D
- bo za 3 dni moje najstarsze rodzone dziecko - te same co wyzej - konczy 4 latka - bedzie impreza ... ale przelecialo ...
- bo za 10 dni moje nastarsze ze wszystkich dzieci - inne niz wyzej - obchodzic bedzie 17naste urodziny - najlepsze moim zdaniem - bo ani sie nie jest 100% doroslym ani juz sie nie jest 100% dzieckiem :) super rok przed Jeja :)
- bo za 2 miesiace mam termin porodu :D ale Emily przyjdzie na swiat wczesniej - wiec teoretycznie zostaly mi 2 miesiace a praktycznie 1,5 ... hurrra - juz niedlugo zobacze moja mala coreczke - najmniejsza ze wszystkich :)
- bo za 4 dni moje najmlodsze jak na razie dziecko - Sarah - uzyska piecio i pol godzinna swobode i monopol na wszystkie zabawki jak i na wlasna mama w zwiazku z pojsciem do szkoly starszej siostry - mojej najastrszej rodzonej corki Doroty ... bedzie szal ...
wiec czekamy bo to juz niedlugo ...
Sara z kotkiem Feliksem, Burym czy jak tam chcecie :

Cala trojca - wcale nie swieta :/

Siostrzyczki:

sobota, 29 sierpnia 2009
EDSSj ...
E jak Emily ...
Czyzby Emilka? Czyzby Emily Elizabeth? Czyzby kolejna corcia ? Nowy czlonek rodziny ? Wszystkie znaki na ziemi ( a w szczegolnosci moj brzuch ) wskazuje na to ze tak ... ze w okolicach 16 listopada pojawi sie na swiecie jeszcze jedna mala a juz tak bardzo kochana przeze mnie dziewczynka. Jak na razie rosnie. Ma 28 tygodni i 4 dni zycia plodowego za soba. Wazy 1086g. Dlugie nozki i sliczna czuprynke widoczna na usg 6 mm dlugosci . Wyglada na zdrowa a czuje ze jest bardzo silna i uparta ... Juz nie moge sie doczekac kiedy ja przytule i poczuje po drugiej stronie zycia ...

D jak Dorota ...
Dorotka juz za niedlugo skonczy 4 latka i jak na tak duza panne przystalo jest bardzo madra i rezolutna. W obiegu sa trzy sprawy, powtarzane po tysiac razy na dzien, wypytywane, domyslane, dogladane i wciaz wyczekiwane ... a mianowice : szkola, lozko pietrowe i Emilka ...No szkola - to normalka, kazda jej starsza kolezanka i kolega chodza do szkoly a przeciez i ona ma juz 4 lata i moglaby isc wiec ciagle rozmysla, rysuje, pisze, czyta, chodzi z tornistrem, krzyczy jak widzi szkole Sylwi i czeka ... czeka az zazdzwoni pani z przedszkola z radosna nowina ze jest dla niej miejsce i moze zaczac nauke w pre-school...Po drugie lozko pietrowe - a to juz grubsza sprawa - bo juz nawet nie liczy sie sklep z zabawkami ale znajdujacy sie na tej samej ulicy sklep meblowy z tym oto wymarzonym lozkiem na ktorym to oczywiscie spala by z Sara i Emilka - bo to takie super potrojne lozko na ktorym na gorze ( bo jest najstrasza) spalaby ona sama a na dole na podwojnym Sara i Emilka ... No i po trzecie Emilka - pytajac ciagle:"Emilka juz??" , glaszczac moj brzuch i mowiac ze najpierw ona tam byla, potem Sara a teraz Emilka, czeka na najmlodsza siostre bardzo bardzo bo Emilka bedzie taka fajna ze ona bedzie ja karmila, chodzila na plac zabaw, spala ( i tu motyw z lozkiem sie powtarza )... Kochane dziecko z tej mojej Dorotki ...

S jak Sarah ....
Sarulka to juz w ogole temat rzeka a raczej ocean . Ala ( bo tak na nia wolala Dorotka i sie nam przyjelo) to 2letnia artystka, noszaca przeciwsloneczne okulary przez caly dzien, chodzaca w wyskokich obcasach Sylwii, strojaca sie w sukienki i uwielbiajaca kiedy ukladam jej wlosy prostownica. Potrafi niezle wywijac tyleczkiem jak tylko uslyszy ulubiona piosenke a i spiewac uwielbia - najwieksze hiciory z repertuaru imprez to sto lat normalne i sto lat hej ... z czego oczywiscie samo"hej" najlepiej jej wychodzi. Uparta jak osiol ... jak czegos pragnie to musi miec - no chyba ze ja bardziej nie chce jej tego dac i pertraktuje ze nie dostanie i nie bedzie placzu przy tym . Ogolnie na topie jest; lalac ( plac zabaw), wszelkie a ( lody ), ajtobusy ( autobusy), motory, titi ( buty ) i najwazniejsza dla niej osobka Dorotka - bo dla Sary zycie bez Dorotki byloby nudne i puste ... jest komu dokuczyc, jest kogo przytulic, jest kompan do zabawy, do denerwowania mamy, do wyludzania lodow a i jaki nauczyciel przy tym wysmienity ... Niesamowita jest ta Sarulka az strach pomyslec co to bedzie jak dorosnie ...:P

S jak Sylwia ....
Szalona nastolatka. Troche dorosla. Troche jeszcze dziecko. Prawie 17 - sto letnia pannica. Madra dziewczyna z wieloma przeblyskami dobroci i odpwiedzialnosci. Mam wiele obaw co do jej przyszlosci. Jak bedzie sobie dawala rade? Czy nie popelni glupich bledow? Czy skonczy szkole? i wiele wiele innych ... Przekonalam sie jednak ostatnimi czasy ze naprawde mozna na niej polegac i nawet jesli czasem w przeszlosci zawiodla moje zaufanie to moge jej spowrotem zaufac. Ma do glowy powkladanych kilka waznych rzeczy i mam nadzieje ze z nich skorzysta jesli bedzie taka potrzeba. Wiem ze moze na mnie liczyc zawsze i wszedzie bo zawsze stane w jej obronie i po jej stronie - chce wiedziec jesli nawet zrobi jakas glupote albo zaliczy jakas wpadke zyciowa a wtedy bede mogla jakos jej dradzic czy pomoc ... Mam nadzieje ze przez najblizszy rok kiedy to jeszcze nie osiagnie doroslosci bedzie cieszyc sie beztroskim zyciem dziecka bo pozniej to juz ani minuty takiego zycia nie zazna ... Kocham ta moja pannice jak wlasne dziecko i bardzo sie o nia boje ... No ale to chyba normalne kiedy tak wazna osoba wkracza w dorosle zycie ...

j jak ja sama ....
Tu sie rozpisywac nie bede ... bo zadne slowa nie sa w stanie objac mnie ani zdluz - ani wszerz ... ani od srodka ... Powiem tylko tyle: nie jest zle, jest ok - bedzie lepiej , zaskomplikowane to zeby napisac .... zaskoplikowana jestem ja ...

niedziela, 22 marca 2009
"Pokusa"
Hmmm ... pokusy ... nie problem w tym że istnieją ale problem w tym że ludzie za często im ulegają ... nawet dobrze że istnieją inaczej życie byłoby nudne ale trzeba umieć znaleść w sobie tyle siły aby się im nie poddać ... niestety czasem to bardzo trudne ale kiedy się nam to uda - duma z naszej silnej woli jest ogromna !!! wiem coś o tym !!! to tak mnie naszło po tanusianiu ...pa
niedziela, 15 marca 2009
Wycieczka :)


Jeziorko: 
Z Sylwia: 
Dorotka: 
Sylwia z Dorotka - tak sie kochaja siostrzyczki:D 
Z Pawlem: 
Takie rodzinne: 
4 kobitki: 
Z Sarunia na brzegu morza: 
Widoczek: 
.... bylo super odlotowo coolowoooo.... i nawet ladna pogoda byla :)
wtorek, 17 lutego 2009
Wspomnienia ...
Siostrzyczki - takie super przyjacioleczki: 
Dorotka: 
Sarah - jak zwykle cos je: 
Mama przed Sylwestrem: 
Sylwia z Oliwka: 
Ciocia Natalcia z dzieciaczkami: 
Mama Kasia z dzieciaczkami: 
W I D O C Z K I : Barany: 
Gora jakas - w Irlandii Polnocnej widziana z Republiki Irlandii: 
Ruiny zamku i przystan: 
Zima - tak raz nas zaskoczyla w niedzielny poranek: 
........
sobota, 14 lutego 2009
14 lutego Dniem Swietego Walentego !!

Dla Wszystkich bliskich mi osobek, ktore kocham mniej lub wiecej ale kocham na pewno .... 
wtorek, 20 stycznia 2009
Zyje i mam sie calkiem dobrze...
Dzieciaczki moje - liczac dokladnie sztuk - 3 - maja sie dobrze, rozrabiaja, bawia sie, dokuczaja, przytulaja, imprezuja - korzystaja z zycia, rosna, dojrzewaja ... Maz moj - tez sie ma calkiem dobrze, rozwija sie w swojej grze, rozrasta sie w posturze - czyli wszystko po staremu ... Ja - mam sie wysmienicie, zmieniaja mi sie przyzwyczajenia, moze dorastam do niektorych decyzji, moim ulubionym zajecie od pewnego czasu nie jest juz siedzenie przed telewizorem , czy tez nawet bawienie sie z dziecmi , czy nawet picie kawy z panem Ł. a - moim ulubionym zajeciem od 3 dni jest - SPANIE!! Uwielbiam klasc sie do lozeczka jak tylko pousypiam moje dzieciaczki i tak po prostu sobie zasnac ....hmmmm.... dzisiaj spalam od 21 do 9 rano <szok> snilo mi sie tyle fantastycznych rzeczy - byloby super jakby niektore z nich sie pospelnialy, jakby niekore z nich choc w 50% okazaly sie jawa - a nawet jesli nie to i tak nie wazne bo czuje sie jakas taka szczesliwa (chyba podczas snu wydzielaja sie endorfiny :D:D) Pozdrawiam ...
środa, 24 grudnia 2008
Wesołych Świąt ...
.... i zdrowych, uśmiechniętych, rodzinnych, pełnych ciepła i dobroci ... niech chociaż ten jeden jedyny dzień w roku będzie wyjątkowy, niepowtarzalny i niezapomniany .... z całego serca Wam wszystkim tego życzę ....
|